Myśli, kiedy naprawdę nie masz ochoty chodzić do kościoła

To był niedzielny poranek kilka lat temu. Bolała mnie głowa. Naprawdę nie miałem ochoty chodzić do kościoła tego dnia. Pomyślałem o wszystkich powodach, dla których byłoby miło i wygodniej pozostać w domu. Przepchnąłem się, dotarłem na miejsce, ale nie z postawą „czcij”. Wszedł późno i zajął miejsce w kierunku tyłu. Wziąłem głęboki oddech, ból głowy lepiej, ale serce daleko. Odległy.

Usłyszałem dźwięk po mojej prawej, a potem znowu i znowu. Był stały, stabilny i wydawał się jak dźwięk tryskającego powietrza, jak pompa lub maszyna. Starałem się patrzeć prosto przed siebie, ale w końcu rzuciłem okiem w prawo. Pochodził z plecaka obok nastoletniego chłopca.

Realizacja ogarnęła mnie, gdy nagle poczułem się bardzo trywialnie w narzekaniu na prosty ból głowy tego ranka. Zrozumiałem, co było w plecaku, który siedział kilka miejsc dalej. To była lina ratunkowa. Sztuczne serce pompuje życie do tego drogiego młodego mężczyzny, który tego dnia siedział z rodziną w kościele. Słyszałem o jego historii w wiadomościach z sąsiedztwa, o tym chłopaku, który czekał na serce. Modliliśmy się za nich, choć nigdy się nie spotkaliśmy.

Przez resztę służby walczyłem ze łzami. Tak wzruszony faktem, że byli tam, w czasie wielbienia, kiedy naprawdę mieli milion powodów, aby po prostu zostać w domu. Bóg poruszył moje serce poprzez pompowanie tego sztucznego serca siedzącego tak blisko mnie. Z każdym oddechem życia, z którego dobiegał każdy dźwięk, Jego szept dochodził: „Kocham cię. Jestem z tobą. Nigdy nie jesteś sam”.

Prawda jest taka, że ​​Jego serce bije za nas. Każda chwila każdego dnia, ale często jej nie słyszymy. Udoskonaliliśmy to i dostroiliśmy do innych rzeczy. Jesteśmy zbyt zajęci, zbyt rozproszeni, zbyt niespokojni, z sercami daleko.

Tak często myślimy o tym, co kościół może dla nas zrobić. Czy podoba nam się styl uwielbienia, czy kaznodzieja, czy też wystarczająca liczba ludzi idzie tam, o których nawet wiemy. A może nawet nieumyślnie skupiamy się na tym, co z niego wyjdziemy w każdą niedzielę lub na tym, czy naprawdę warto jechać, czy nie.

Ale zapominamy, tak jak miałem tego dnia, że ​​często jest to akt uwielbienia. Czasami pojawienie się może wydawać się trudne, ale jeśli uda nam się przejść, nasza obecność może bezpośrednio zachęcić kolejną ranną duszę. Oddychaj życiu po swojemu. Przypominając im, że Bóg widzi. I troszczy się.

Jestem wdzięczny, że ta cenna rodzina pojawiła się tego dnia. Zrobili różnicę w moim życiu.

Niedługo nadejdzie kolejna niedziela. I potrzebujemy Go. Potrzebujemy siebie nawzajem, jak Jezus ze skórą. Bez względu na to, jak bardzo jesteśmy załamani i posiniaczeni, musimy po prostu pokazać się i przypomnieć sobie, że jesteśmy razem w tym życiu. Że nigdy nie jesteśmy sami.

Potrzebujemy świeżości Jego Ducha, aby tchnąć życie w nasze zmęczone, pospieszne dusze.

Nigdy nie myśl, że twoja obecność w kulcie nie ma znaczenia. Bóg cię widzi. On zna twoją ścieżkę. Rozumie, kiedy trudno się tam dostać. I On was kocha bezwarunkowo. Każdego dnia obiecuje dać siłę zmęczonym, życie potrzebującym i uzdrowić złamanych.

To jest łaska. Ogromna, cudowna, pełna życia łaska.

Wdzięczny. Dla ciała Chrystusa. I dla Tego, który nas uwalnia.

5 przypomnień, że jest z nami:

„Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście zmęczeni i obciążeni, a dam wam odpocząć. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, bo jestem łagodny i pokorny w sercu, a znajdziecie ukojenie dla waszych dusz. Dla moich jarzmo jest łatwe, a moje brzemię lekkie ”. Matt. 11: 28–30

„Daje siłę zmęczonym i zwiększa moc słabych. Nawet młodzi stają się zmęczeni i zmęczeni, a młodzi mężczyźni potykają się i upadają; ale ci, którzy pokładają nadzieję w Panu, odnowią swoją siłę. Będą szybować na skrzydłach jak orły; będą biegać i nie będą się męczyć, będą chodzić i nie będą słabnąć ”. 40: 29–31

„Pan, wasz Bóg, jest pośród was, zwycięski wojownik. Raduje się z was radością, będzie spokojny w Swojej miłości, raduje się z was okrzykami radości”. Zeph. 3:17

„Bo gdzie są dwaj lub trzej zebrani w imię moje, tam jestem między nimi.” Matt. 18:20

„Ty jesteś godny naszego Pana i Boga, aby otrzymać chwałę, cześć i moc, ponieważ wszystko stworzyłeś, a dzięki twojej woli istnieli i zostali stworzeni”. Obj. 4:11

Debbie McDaniel jest pisarką, żoną pastora, mamą trójki niesamowitych dzieci (i wielu zwierząt domowych). Dołącz do niej każdego ranka na stronie Fresh Day Ahead na Facebooku, //www.facebook.com/DebbieWebbMcDaniel, aby codziennie zachęcać do życia silnego, wolnego i pełnego nadziei życia.

Znajdź ją również na //twitter.com/debbmcdaniel.



NASTĘPNY POST Pomoc w walce z burzami życia: 7 obietnic Boga Czytaj więcej Debbie McDaniel Pomoc w walce z burzami życia: 7 obietnic Boga Niedziela, 30 sierpnia 2015 r.

Ciekawe Artykuły