„Współczesny”

Jeśli nie widziałeś niedawnego drwiny ze współczesnych usług megachurch, skromnie stworzonych przez współczesne megachurch z usługami podobnymi do samej parodii (North Point Community Church w Alpharetta, Georgia), sprawdź to tutaj:

//vimeo.com/11501569

Jeśli w ogóle jesteś zaznajomiony z tego rodzaju kościołem - co oznacza główny amerykański współczesny megachurch - jest to genialna satyra. Co sprawia, że ​​jest to niewygodne. Wielu takim kościołom i tym, którzy chcą dołączyć do klubu, będzie bardzo łatwo zobaczyć się w nim.

Skłoniło mnie to do refleksji nad trzema pokusami obecnymi we wszystkich takich kościołach w naszych czasach:

Po pierwsze, pokusa, aby uczynić bycie „modnym” siłą napędową intencji kościoła.

Jak sugeruje wideo, chcemy, aby świat zachwycał się naszymi okularami przeciwsłonecznymi, grafiką, tatuażami, dźwiękiem i światłami, słownictwem, tytułami wiadomości, stylowymi okładkami i stylami. To tak, jakbyśmy próbowali prześcignąć Al Gore, out-Africa Bono i out-edge Apple - a przynajmniej być postrzeganym jako część imprezy.

W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych nacisk wielu współczesnych kościołów miał być ukierunkowany na osoby poszukujące, co przełożyło się na robienie wszystkiego, co możliwe, aby stworzyć doświadczenie, w które mogła zaangażować się osoba bez skazy. Zostało to zastąpione robieniem wszystkiego, co możliwe, aby stworzyć doświadczenie, w które osoba z biodrem mogłaby się zaangażować.

Więc teraz nie jest to anonimowość, niski poziom uczestnictwa, usuwanie krzyży z architektury lub stosowanie dramatu; używa Maca, zastępując stół podium, kształtując nasze uwielbienie jak koncert U2 i cytując Bono bardziej niż Bonhoeffer.

Po drugie, istnieje pokusa, aby być formalnym.

Służba we współczesnych kościołach naprawdę ma tendencję do podążania za tym filmem: otwieranie piosenki kulturalnej, powitanie hip-person, znajoma piosenka, oryginalna piosenka, oferowanie, wstępne wideo z pytaniem, osobista rozmowa z coachingiem, a następnie piosenka zamykająca podsumowanie. Podróżuj tam, gdzie będziesz, od Dallas do Denver, od San Antonio do San Francisco, a formuła wydaje się tak silna, jak łańcuch fast foodów.

To tak, jakbyśmy znaleźli zwycięską formułę lub kościół, który podziwiamy, i podążamy za nimi. To pokazuje, jak łatwo jest wykonywać posługę z mimiki, a nie z wyobraźni.

Po trzecie, istnieje pokusa, aby być nieszczerym.

Innymi słowy, robić rzeczy nie dlatego, że są szczere lub autentyczne odzwierciedlenie tego, kim jesteś, ale ponieważ są środkiem do celu. Wracając do satyry wideo, wiele z tego, co celowo robią takie kościoły, jest bardzo ważne, aby być świadomym, ale także łatwym do stawania się plastycznym. Przez plastik mam na myśli motywację, która polega bardziej na ustanowieniu postawy niż na wyrażeniu szczerego pragnienia autentycznego przedstawienia Chrystusa w jak najbardziej ujmujący i przekonujący sposób dla naszej kultury.

Ta ostatnia pokusa jest najciemniejsza ze wszystkich i może przeniknąć do reszty pokus, na przykład bycie biodrem: nosisz okulary, farbujesz włosy lub wyrastasz z łaty duszy, ponieważ jest biodro. Jest to szczególnie oczywiste, gdy dana osoba jest nieco po starszej stronie rzeczy. Albo przejdziesz na ekologię - nie dlatego, że naprawdę dbasz o środowisko, ale dlatego, że wiesz, że jest to kulturalna zaleta. Albo popierasz sieroty z AIDS w Afryce, nie dlatego, że naprawdę troszczysz się o pandemię, ale ponieważ wiesz, że to sprawia, że ​​dobrze wyglądasz w oczach innych jako instytucji.

Wiem o kościele, który zaplanował dzień „służenia” w całym mieście, w którym rozproszyli dziesiątki zespołów wolontariuszy, wykonując przypadkowe czynności służby. Wszystko dobrze i dobrze, z wyjątkiem ich motywacji: inny kościół zrobił coś podobnego i otrzymał pozytywne zainteresowanie mediów. Jak jeden z liderów wyjaśnił jednemu z naszych pracowników, po prostu liczył na więcej tego samego. To nie była usługa; to była strategia marketingowa.

Wszystko to służy jako przypomnienie, aby nieustannie dążyć do posiadania trzech dynamiki, aby pokonać trzy pokusy:

... serce, które jest autentycznie ujęte w trosce o najmniejszych i zagubionych - nie ze względu na swój urok, ale dlatego, że jest dla nich złamane;

… Metoda oparta na misji i wizji, a zatem stale poddawana ocenie i testom, przerysowywana i poprawiana;

… Przesłanie naznaczone wiernością i ortodoksją.

Tak więc, chociaż satyra jest dobrym sprawdzianem dla wielu z nas i każdy może zostać wciągnięty w wir próby „współczucia”, cel na ścianie pozostaje jasny:

„Growtivation”.

Źródła

Film wyprodukowany przez zespół medialny North Point znajduje się na stronie //vimeo.com/11501569 i oficjalnie nosi tytuł „Sunday's Coming”.



NASTĘPNY POST Dziesięć najważniejszych znaków… Co? Czytaj więcej Dr James Emery White Dziesięć najważniejszych znaków… Co? Środa, 28 kwietnia 2010 r

Ciekawe Artykuły