Kto jest właścicielem Kościoła?

Pewnego dnia jechałem York Road w Charlotte w Północnej Karolinie i zatrzymał się na moich torach przez mały znak przed małym kościołem: „Na sprzedaż. Przez właściciela”.

„Kto jest właścicielem kościoła?” Zastanawiałem się wtedy i zastanawiam się teraz.

W wiadomościach krajowych sąd w Kalifornii ustalił, że biuro narodowe wyznania biskupiego jest właścicielem budynków kościelnych i terenów kilku kongregacji, które wycofują się, aby zaprotestować przeciwko gejowskiej agendzie narodowych przywódców religijnych. Bez względu na to, że członkami tych zborów są ci, których ofiary zapłacili za budynki; liczy się to, że każdy zbór zawarł przymierze ze wszystkimi pozostałymi o ich wyznaniu, że urząd narodowy będzie miał tytuł każdego kościoła. Chodziło o - i jest - powstrzymanie pastorów-renegatów przed kradzieżą całych zborów.

W naszym własnym mieście, po tym, jak diecezja katolicka w Nowym Orleanie podjęła trudną decyzję o zamknięciu niektórych swoich budynków kościelnych po dewastacji Katriny, wielu długoletnich parafian było niezadowolonych. Szczególnie dwa kościoły odczuły frustrację.

Kościół katolicki św. Henryka na General Pershing i Matka Boża Dobrej Rady na Louisiana Avenue są „zasiadani” w tych dniach przez członków kościoła zaniepokojeni, że arcybiskup zamknął swój kościół i odmawia ich ponownego otwarcia. Członkowie odmawiają opuszczenia. Urzędnicy grożą wezwaniem policji na eksmisję.

W lokalnym audycji radiowej dzisiaj (wtorek) kibice z każdej strony krzyczeli oskarżenia i oskarżenia. Pewien mężczyzna skrytykował swojego kapłana za „bycie w zmowie z arcybiskupem”. Każdy poprzedza swoje uwagi: „Zawsze byłem dobrym katolikiem”.

My, baptyści, jesteśmy znani tak długo, jak ludzie, którzy lubią dobrą walkę w kościele, że odświeżanie tych kontrowersji jest kontynuowane bez naszego udziału w nich.

Mężczyzna zadzwonił do mojego biura, aby złożyć skargę na jednego z naszych pastorów. Powiedział: „A jeśli nie będę zadowolony, idę do twojego przełożonego”. Zaśmiałem się: „Kto jest moim przełożonym?” Powiedział coś o „federacji baptystów”. Powiedziałem mu: „Nie ma czegoś takiego”. Prawdopodobnie miał na myśli „konwencję”, ale gdyby znał się trochę na tym, jak działa to wyznanie, wiedziałby, że nie ma innych przełożonych oprócz Pana Jezusa Chrystusa. Nie mam władzy nad pastorem, a konwencja stanowa (lub krajowa) nie ma nade mną.

Jest to najgorszy możliwy system, z wyjątkiem wszystkich innych systemów (parafrazując zdanie Churchilla na temat demokracji). Kościół baptystów na twoim bloku lub na ulicy jest autonomiczny, co oznacza samorządny. Zgromadzenie może jutro wycofać się z wyznania i dołączyć do kolejnego w przyszłym tygodniu. Mogą sprzedawać swoje nieruchomości, kupować więcej nieruchomości, przenosić się przez miasto i zwalniać cały personel lub zatrudnić kogoś nowego - bez pozwolenia jakiejkolwiek władzy religijnej.

Osoby postronne nigdy tego nie rozumieją.

Zeszłego lata na dorocznym spotkaniu Konwencji Południowej Baptystów nasz naród postanowił nie mieć krajowej izby rozrachunkowej (lub centrum informacji), która zawierałaby nazwiska i dane każdego ministra baptystów, który został skazany za różnego rodzaju przestępstwa o podłożu seksualnym (kazirodztwo), gwałt itp.). Oczywiście istniały dobre powody. W końcu, jeśli kościół ma zamiar sprowadzić na swój personel człowieka, który krzywdził ludzi w swoim ostatnim kościele, powinien istnieć sposób sprawdzenia, czy jego nazwisko znajduje się na liście „złych”.

Problemy z posiadaniem takiego biura są ogromne. Tylko administracja wymagałaby wielkich inwestycji czasu i pieniędzy. Następnie istnieją konsekwencje prawne. Co się stanie, jeśli nazwisko osoby znajdzie się na liście przez pomyłkę? Co jeśli dwóch mężczyzn ma to samo imię, ale jeden jest niewinny, a drugi winny?

Dostajesz obraz.

Zapomniałem o tym, co widziałem w krajowym dzienniku pod koniec 2008 r. - Być może czas - który podał decyzję SBC, by nie ustanawiać takiego biura, jako jedną z najbardziej przerażających i niemożliwych do obrony działań całego roku. Sprawili, że wydawaliśmy się obojętni i niechętni do podjęcia kroków w celu ochrony tych, którzy przychodzą do naszych kościołów.

Oni nie rozumieją. Ale w porządku.

Jesteśmy do tego przyzwyczajeni. W ten sposób zostaliśmy nazwani Baptystami przede wszystkim, gdy zdenerwowano się przez krytyków, że „zanurzamy” ludzi, którzy mieli doskonale dobre „kropelki” jako dzieci. Zapewne wiesz też, jak chrześcijanie zaczęli nazywać się chrześcijanami w Antiochii Syryjskiej. „Little Christs!” powiedzieli o naszych przodkach w wierze. (Dz 11:26)

Apostoł Paweł powiedział pastorom Efezu, aby „prowadzili kościół Boży, który nabył własną krwią”. (Dzieje 20:28)

To kto jest właścicielem kościoła i jak go otrzymał.

Dr Joe McKeever jest kaznodzieją, rysownikiem i dyrektorem misji Stowarzyszenia Baptystów w Nowym Orleanie. Odwiedź go na joemckeever.com/mt. Używany za pozwoleniem.

Ciekawe Artykuły