5 rzeczy, które każdy syn musi usłyszeć od swojego taty

Dzięki Bożej łasce jestem ojcem czworga pięknych dzieci: trzech dziewczynek i jednego chłopca. W zeszłym tygodniu napisałem o 5 rzeczach, które córka musi usłyszeć od swojego taty. Dziś chcę porozmawiać o ojcach i synach.

Tak jak jest coś cudownego w byciu ojcem córek, tak jest coś cudownego w byciu ojcem syna. W moim domu Daniel Jr (4) i ja jesteśmy lepsi od czterech do jednego przez dziewczyny, więc trzymamy się razem, aby upewnić się, że wszystko nie jest pomalowane na różowo, trochę futbolu ogląda się regularnie i że oglądamy jako wiele filmów o superbohaterach jak filmy Barbie.

Poważnie jednak, wychowanie syna jest szlachetnym i ważnym zadaniem. Niestety wielu mężczyzn rezygnuje z pracy, co prowadzi do kryzysu, który jest obecnie w naszym kraju poważnym kryzysem: kryzysu ojcostwa. Spójrz na statystyki, kiedy będziesz mieć czas, a zobaczysz, że bardzo wysoki odsetek młodych mężczyzn w więzieniach nie doświadczył niewielkiego lub żadnego zaangażowania ze strony taty. W mojej roli duszpasterskiej widziałem druzgocące skutki nieobecności ojca lub braku przywództwa w życiu jego syna.

Ojcowanie synów to poważna robota, mężczyźni. I w tym duchu chciałbym zaoferować pięć rzeczy, które każdy syn musi usłyszeć od swojego ojca:

1) Jesteś kochany . Każdy chłopiec musi usłyszeć i wiedzieć, że jego ojciec go kocha. Bez tego stwierdzenia mężczyzna nosi głębokie rany, które wpływają na jego najważniejsze relacje. Rozmawiałem z mężczyznami na wszystkich etapach życia, którzy pragną usłyszeć te magiczne słowa, które mają największe znaczenie, gdy pochodzą od taty: kocham cię. Dzisiaj mój syn ma zaledwie cztery lata, więc łatwo mi to zrobić. Podejrzewam, że gdy się starzeje, robi się coraz bardziej niezręcznie. Ale nadal planuję to robić. Ponieważ za niekiedy szorstkim wyglądem każdego młodego chłopca kryje się serce, które pragnie doświadczyć miłości swojego ojca. Nie zdajesz sobie sprawy, że pierwszym obrazem, jaki twój chłopiec będzie miał dla ich Ojca Niebieskiego, będzie obraz ludzkiego ojca spoglądającego na nich z góry. Więc powiedz swojemu chłopcu, że go kochasz.

2) Jestem z ciebie dumny. Nie mogę Wam powiedzieć, ilu mężczyzn znam, którzy do dziś żyją życiem w poszukiwaniu aprobaty ojca. W głębi serca zastanawiają się, czy jestem wystarczająco dobry? Zrobiłem to? Czy tata jest dumny? Uczę się, że dla nas, ojców, ważne jest, aby podchodzić do naszych synów na wiele sposobów (patrz poniżej), ale nigdy nie powinniśmy odmawiać naszej aprobaty. Muszą wiedzieć, w okresowych połączeniach w życiu, że mierzą, że nie mają nic do zrobienia, aby zasłużyć na naszą przychylność. Pewnie, czasami się rozczarują i powinni to wiedzieć i czuć. A jednak nie powinniśmy być kierownikiem zadań, który próbując zmotywować naszych synów do wielkości, powstrzymuje ten składnik, który będzie napędzał ich sukces: zaufanie. Przypomina mi się Boża aprobata Jezusa, gdy Jego Syn został ochrzczony przez Jana Chrzciciela. „To mój umiłowany Syn, w którym jestem bardzo zadowolony (Mateusza 3:17; Marka 19:35). Tak, istnieją ważne teologiczne konsekwencje tego wyrażenia poza zwykłą aprobatą, ale nadal nie mogę nie dostrzec Boskiej aprobaty dla Jezusa jako wzorca naszej relacji z naszymi synami. Jeśli twój syn nie zalicza się do Oddziału 1, jeśli zostanie przyjęty do szkoły innej niż Harvard, jeśli zostanie kierowcą ciężarówki zamiast pastora, nigdy go nie dawaj wrażenie, że mniej go lubisz. Nie rób tak duszy jego.

3) Nie jesteś leniwcem, jesteś żołnierzem. Dziś kultura przedstawia tak mylący obraz męskości. W każdym razie, czym jest dla mnie mężczyzna? Popkultura mówi mu, że jest w pewnym sensie niepotrzebny, a najlepsze, co może zrobić, to odejść od wieku młodzieńczego, zaspokajając swoje pragnienia seksualne, symulując wojnę za pomocą joysticka i nie mając żadnych szlachetnych ambicji. Ale Bóg nie uczynił twojego syna ani mojego syna leniwym, ale żołnierzem. Teraz nie denerwuj się na słowo żołnierz. Można zachęcać naszych synów do męskości. To nie musi oznaczać drogiego polowania, przeżycia ciężarówki. Mnóstwo prawdziwych mężczyzn popija latte, prowadzi minivany i nienawidzi kamuflażu (faceci tacy jak ja). W Biblii jest wizja męskości, szlachetności i siły, poświęcenia i odwagi. Prawdziwy mężczyzna walczy o to, co kocha. Prawdziwy mężczyzna ceni kobietę, którą Bóg mu daje. On jej nie wykorzystuje. Prawdziwy człowiek dąży do tego, aby powołanie Boga dotknęło jego duszy, odkrytej dzięki intymności z Bogiem, identyfikacji z darami i talentami oraz zaspokajaniu głębokich potrzeb świata (parafrazując Buechnera). Nikt nie może pomóc naszym synom w ich misji bardziej niż nasi ojcowie. Nie zostawiajmy losów naszych synów przypadkowi. Stańmy obok nich, modelując dla nich, jak to wygląda celowo żyć.

4) Ciężka praca jest darem, a nie przekleństwem. Bezczynność, lenistwo i niezdecydowanie są najlepszymi narzędziami diabła do rujnowania życia młodych mężczyzn. Chłopaki, nasi synowie muszą widzieć, jak ciężko pracujemy i być zachęcanym, zmuszanym do ciężkiej pracy. Muszą zobaczyć, że praca jest trudniejsza z powodu upadku, ale w rzeczywistości Bóg dał ją, by doświadczyć Jego przyjemności. Brudzenie rąk, wysiłek, walka, pocenie się - to wszystko dobre, a nie złe. Niestety wielu młodych mężczyzn nie widziało, jak to właściwie wygląda dla mężczyzny do pracy. Pokażmy im, że praca przynosi radość. Praca oddaje cześć Bogu. Dobrze wykonana praca przynosi chwałę twórcy. Można to zrobić palcami na klawiaturze lub przez machanie siekierą lub manewrowanie podnośnikiem widłowym. Można to zrobić w klimatyzowanych biurach, na błotnistych bagnach i pod samochodem. Ale nie popełnijcie błędu: praca ma znaczenie, a to, co robimy własnymi rękami, dobrze wykonane, jest świadectwem Stwórcy.

5) Jesteś utalentowany, ale nie jesteś Bogiem. Nadajmy naszym synom poczucie pewności, aprobaty, godności. Ale przypomnijmy im, że chociaż są obdarzeni przez Stwórcę, tak naprawdę nie są Bogiem. Nauczmy ich, że prawdziwa męskość się nie kręci. Kłania się. Podnosi ręcznik i myje stopy. Prawdziwy człowiek modli się tak wygodnie, jak głosi. Wie, że jego siły nie znajdują się w jego wyczynach ani w tym, co myśli, że ludzie o nim myślą. Jego siła pochodzi od Boga. Ta pokora podsyci jego współczucie i pozwoli mu wybaczyć tym, którzy go głęboko zranili. Poinformujmy naszych synów, że ich życie naprawdę zaczyna się, nie kiedy idą alejką w wieku 18 lat, kiedy otrzymują pierwszą umowę o pracę lub zakochują się w kobiecie. Ich życie rozpoczęło się na zakurzonym wzgórzu 2000 lat temu, u stóp rzymskiego krzyża, gdzie sprawiedliwość i przebaczenie spotkały się w krwawej ofierze Zbawiciela. Nauczmy ich, że całe życie bez Jezusa jest jak granie koncertu na pokładzie Titanica. Jest piękny, dopóki trwa, ale ostatecznie kończy się smutkiem. Jeśli w ogóle coś robimy z naszymi synami, ludźmi, wskażmy im Jezusa, którego znamy.



NEXT POST Finding Joy in Winter Czytaj więcej Daniel Darling Finding Joy in Winter Wtorek, 12 lutego 2013 r

Ciekawe Artykuły