Wychodząc z ciemności depresji

Floryda słynie z dziur. Osobiście uważam je za fascynujące, odkąd dorastałem w Teksasie, gdzie większość dziur jest robiona celowo . Gdy studiowałem te cuda z dnia na dzień, pojawiło się interesujące wyjaśnienie. Naukowcy twierdzą, że dziury powstają, gdy zasoby podziemne stopniowo wysychają, powodując, że gleba powierzchniowa traci swoje podstawowe wsparcie. Wszystko po prostu zapada się, tworząc brzydką jamę.

Depresja i zapadliska mają ze sobą wiele wspólnego. Depresja wydaje się przytłaczać okrutną nagłą sytuacją, gdy w rzeczywistości jest wynikiem złośliwego i ciągłego procesu. Wewnętrzne zasoby powoli się wyczerpują, aż pewnego dnia nic nie zostanie. Świat zapada się i panuje ciemność.

Depresja jest najważniejszym problemem zdrowotnym Ameryki. Ktoś kiedyś nazwał go „ciemnym tunelem bez promienia światła”, podczas gdy rysownicy przedstawiają go jako „małą czarną chmurę unoszącą się nad głową”. Mam przyjaciela, który mówi: „W niektórych przypadkach jesteś robakiem. W niektórych przypadkach jesteś przednią szybą”. Wielu uważa, że ​​depresja jest po prostu problemem duchowym, podczas gdy inni twierdzą, że jest to zaburzenie emocjonalne i fizyczne. Wszystko w porządku. Badania wskazują, że ponad połowa wszystkich kobiet i jeden na trzech mężczyzn zmaga się z depresją regularnie. Ponieważ nikt nie jest odporny na ciemność, musimy nauczyć się z nią stawiać czoło uczciwie, z integralnością emocjonalną.

Ten moment nadszedł dla mnie wiosną 1995 roku, kiedy zdałem sobie sprawę, że coś jest drastycznie nie tak. Byłem absolutnie pusty i całkowicie wyczerpany. Wydawało mi się, że zawsze żyłem na szybkiej i wściekłej linii! Przytłoczony usiadłem i mentalnie wymieniłem wymagania dotyczące mojego życia:

  • Służąc jako żona pastora w dużym i szybko rozwijającym się kościele
  • Wychowywać dwoje małych dzieci
  • Utrzymanie napiętego harmonogramu mówienia
  • Kierowanie Ministerstwem Kobiet naszego kościoła
  • Nauczanie cotygodniowego i miesięcznego studium Biblii
  • Poradnictwo dla kobiet w kryzysie
  • Gra na pianinie przez trzy nabożeństwa
  • Nauczanie dwudziestu studentów fortepianu i głosu

Nic dziwnego, że walczyłem. Byłem po prostu zmęczony. Będąc perfekcjonistą, zawsze byłem bardzo silny, motywowany do osiągania doskonałych wyników z niewielkim współczuciem dla słabych ludzi. Teraz ja, silny, nie mogłem wstać z łóżka. Ubieranie się przed powrotem moich dzieci ze szkoły oznaczało, że był to dobry dzień. Najprostsze decyzje wprawiły mnie w panikę, a myśl o stawieniu czoła tłumowi była przytłaczająca. Wiele razy chodziłem do frontowych drzwi kościoła, ale nie mogłem wejść do środka. Czułem się winny brakujących nabożeństw, ale nie mogłem znieść współczującego spojrzenia i pytających spojrzeń, gdy stałem, płacząc niekontrolowanie. Byłem sparaliżowany, uwięziony w bezdennej otchłani, gdzie panowała samotność i rozpacz, siejąc spustoszenie emocjonalne z tronu ciemności. Nie miałem pojęcia, jak się tam dostałem, a jeszcze bardziej przerażający był fakt, że nie miałem pojęcia, jak uciec! Zrobiłem jedyne, co mogłem zrobić. Wołałem do Boga.

„Czekałem cierpliwie na Pana; odwrócił się do mnie i usłyszał mój płacz. Wyniósł mnie z oślizgłej jamy, z błota i błota; postawił moje stopy na skale i dał mi twarde miejsce, aby stać”. (Psalm 40: 1-2 NIV)

Z tym pojedynczym płaczem serca zaczęła się moja podróż z ciemności do światła. Pierwszym krokiem było rozpoznanie czynników, które mogą wywołać depresję; brak związków uzupełniających, różne nierównowagi chemiczne, słaby wizerunek własny, żeby wymienić tylko kilka. Jednym z najczęstszych i najbardziej śmiercionośnych czynników jest brak radzenia sobie z przeszłością. „Bagno” wspomniane w Psalmie 40: 2 oznacza „osad na dnie”. Kiedy moje dzieci były małe, uczęszczaliśmy na plażę. Wychodząc do oceanu, na zmianę pchali piłkę pod wodą i licząc, aby zobaczyć, kto może trzymać piłkę pod wodą przez najdłuższy czas. W końcu ich ręce zmęczyłyby się, lub piłka wymknąłaby się spod kontroli, wyskakując na powierzchnię. „Bagno” w naszym życiu jest jak ta piłka plażowa. „Osad” lub „śmieci”, z którymi nigdy nie mieliśmy do czynienia, osiadają na dnie naszych dusz, losowo wyskakując, dopóki nie zabraknie energii, aby utrzymać ją w zanurzeniu. W końcu torfowisko trafia na powierzchnię, rozlewając brzydotę i ciemność w życie.

„Mire” występuje we wszystkich kształtach i rozmiarach - ukryty ból, nierozwiązany gniew, ukryty grzech lub wielka strata. Nigdy tak naprawdę nie zajmowałem się śmiercią mojej matki ani nie spotkałem się z bardzo bolesnymi częściami mojej przeszłości. Kiedy spojrzałem wstecz na swoje życie, przyszła mi do głowy zaskakująca świadomość - namalowałem w sercu i umyśle obraz tego, jak chciałem, aby moje dzieciństwo było - a nie to, jak naprawdę było . Całe życie spędziłem na ucieczce od przeszłości, wypełniając teraźniejszość szaloną aktywnością. W następnych tygodniach i miesiącach Pan i ja przesiewaliśmy ogromny stos „błota”, który osiadł w moim duchu i życiu. Razem mieliśmy do czynienia z doświadczeniami, które starannie zamknąłem, dopóki nie uderzyły w moje serce i umysł zapierającą dech w piersiach siłą i świeżym bólem; ojciec alkoholika, zaufany lekarz rodzinny, który mnie molestował, czasy samotności i odrzucenia, nawiedzające niepowodzenia, nieuzasadnione obawy, o których nigdy nie mówiono. Wydawało się, że powódź zanieczyszczonych wspomnień nigdy się nie skończy!

Ale Bóg jest dobry - zapewniając mechanizm obronny dla tych doświadczeń, które przekraczają nasze możliwości. Delikatnie je schowa, dopóki nie będziemy gotowi. Kiedy zakopujemy żywy ból, pojawia się on w nieoczekiwanych momentach. Ból musi zostać rozwiązany i pochowany ... martwy!

Wolność od otchłani ciemności wymaga konfrontacji z naszą przeszłością, przeciążając każde doświadczenie poprzez prawdę, że „wszystkie” rzeczy współpracują dla naszego dobra. Wola Boża nie przyznaje się do porażki i nikogo nie karze! Możemy pozwolić, aby nasza przeszłość nas pokonała lub wzmocniła nas. Wykorzystanie mocy przeszłości jest nieodpartą bronią w wojnie z ciemnością.


Mary Southerland jest żoną pastora, matką dwojga dzieci, mówcą i pisarzem. Rozmawiała z tysiącami kobiet w całych Stanach Zjednoczonych, a także w Ameryce Łacińskiej, Południowej Afryce, Kostaryce, Anglii i Nowej Zelandii. Jest także autorką „ Coming Out of the Dark”, historii jej osobistej walki z depresją kliniczną, a także Sandpaper People, która ma zostać wydana 1 lipca 2005 przez wydawnictwo Harvest House. Mary pisze cotygodniową kolumnę na temat Tool Box Ricka Warrena na pastors.com i prowadzi obszerną służbę taśmową, która przemawia do serca kobiet o każdej porze życia. Mary i jej rodzina mieszkają w Waxhaw, Karolina Północna. E-mail: lub odwiedź jej stronę internetową www.marysoutherland.com

Ciekawe Artykuły