4 Potężne cele, jakie Bóg ma dla twoich emocjonalnych blizn

„Boże, pozwól mi się złamać, abym mógł się z tobą podzielić, że jesteś czymś więcej niż to, co ci się przydarzyło. Byłem molestowany Byłam prostytutką. Byłem zraniony. Ale to nie określa, kim jestem. Bóg miał większe plany ”.

Łzy spływały mi po twarzy, gdy słuchałem, jak ta młoda kobieta składa zeznania. Doświadczyła ogromnego znęcania się przez alfonsów, kalesony, a nawet funkcjonariuszy policji. Była wykorzystywana fizycznie, emocjonalnie i słownie. Została odrzucona i zawstydzona. Zasadniczo przeżyła najgorszy koszmar każdego. A teraz stała przed wielką publicznością, odporną i silną w Panu. Stała tam, zachęcając mnie, abym wykorzystywała mój ból na chwałę Boga. Zachęciła mnie, abym nie pozwolił, by moje blizny mnie zdefiniowały, ale pozwolił im pobudzić mnie do przodu w miłości, przebaczeniu i pokorze.

Musiało jej być trudno mówić o swojej przeszłości. Była dwudziestokilkuletnią kobietą samotną, która po ucieczce od strasznego życia mogła całkowicie oddzielić się od swojej przeszłości. Nie musiała nikomu opowiadać swojej historii - mogła udawać, że to się nigdy nie wydarzyło. Ale podzieliła się swoimi bliznami… i setki były pobłogosławione jej przezroczystością. W ciągu swojego życia niewątpliwie wpływałaby na tysiące istnień dzięki mocy ewangelii.

Bóg ma nawet cele na blizny - potężne cele.

Wspólny czynnik

Wszyscy mamy blizny, a te blizny mają historie. Mam blizny po wypadkach rowerowych w szkole podstawowej, blizny po tym, jak porysował mnie mój ukochany kot, ślady ospy wietrznej i blizny po upadku podczas wędrówek po Europie. Te zewnętrzne blizny przypominają przygody i szczęśliwe czasy, ale moje wewnętrzne, emocjonalne blizny przywołują wiele różnych uczuć. Chociaż blizny emocjonalne są łatwiejsze do ukrycia, wpływają na nas na głębszym poziomie i goją się dłużej.

Dlaczego więc Bóg pozwala naszym sercom cierpieć i blizny?

1. Blizny pokazują uzdrawiającą moc Pana

Bóg sprawił, że ludzkie ciało stało się niezwykle odporne. Na przykład, gdy dostaniesz skaleczenie, twoje ciało natychmiast zacznie go leczyć. Nie musisz o tym myśleć ani koordynować - to się po prostu zdarza. I często, gdy ciało zakończy pracę i rana się zamknie, pojawia się blizna. Blizna jest dowodem zamknięcia - nie ma już krwi, strupów, tylko skóra.

Jednak gdy doświadczamy rany emocjonalnej, nasze ciało naturalnie nie przechodzi w tryb regeneracji. Musimy wziąć czynny udział w przetwarzaniu tego, co się wydarzyło i prosić Pana o uzdrowienie. Kiedy dajemy to Panu, zaczyna on działać w naszym sercu. Łagodzi ból i daje nam możliwość wybaczenia temu, który nas skrzywdził. Rana emocjonalna nie może się zagoić bez przebaczenia. Przebaczenie i gorycz są jak infekcja: bez nich nie wyzdrowiejesz. Musisz wybaczyć innym - musisz wybaczyć sobie. Gdy Pan pomógł wam przepracować wasz ból, wasze życie będzie przekonującym świadectwem mocy Ducha Świętego.

2. Blizny powstrzymują nas od powtarzania błędów

Blizny mają przypominać nam o trudnych czasach, dlatego: 1) nie będziemy powtarzać błędów; oraz 2) uważaj, aby nie zranić innych. Jak wiele osób, mam blizny z poprzednich związków. A kiedy je przetworzyłem i ruszyłem dalej, nie śmiem ich zapomnieć. Nie chcę powtarzać przeszłych błędów w nowym związku. Nie chcę ignorować czerwonych flag i ponownie zostać zranionym.

Pamiętanie starych ran sprawia, że ​​jestem bardziej ostrożny w tym, jak traktuję innych. Nie pozwalam mojej przeszłości określać mnie ani dyktować mojej przyszłości, ale pozwalam jej o tym informować. Moje blizny działają jak zderzaki na kręgielni. Kiedy zaczynam zmierzać w kierunku rynny (tj. Zaczynam powtarzać moje wcześniejsze błędy), czuję zderzak (tj. Pamiętam, jak byłem ranny w przeszłości) i odbijam się z powrotem na właściwą ścieżkę. Blizny mogą utrzymać nas na drodze, jeśli pamiętamy je w zdrowy sposób.

3. Blizny zbliżają nas do Chrystusa

Kiedy pamiętamy ranę - i otaczające ją trudności - pamiętamy również o pocieszeniu Chrystusa. Zawsze nas spotyka w najciemniejszej godzinie. Jeśli mamy blizny emocjonalne z powodu własnych złych / niemądrych wyborów, przypomina nam się łaska Jego przebaczenia i niekończącej się miłości. Prawda jest taka, że ​​Bóg czasami pozwala nam doświadczać trudnych sytuacji - nawet bliznowych - aby nas uświęcić i zbliżyć do siebie. Na przykład blizny po grzechach króla Dawida przypominały mu o obfitej łasce i miłosierdziu Ojca (Psalm 51).

Kiedy przechodzisz przez coś trudnego, biegnij do Chrystusa. Jeśli ten ból powróci później, biegnij ponownie do Chrystusa. On jest zawsze przy nas w potrzebie i jest większy niż jakiekolwiek trudności, jakie możemy napotkać.

4. Blizny pozwalają nam pomagać innym

Dzielenie się swoją historią - swoimi bliznami - może faktycznie pobłogosławić ludzi wokół ciebie. Teraz wyjaśnię: nie mam na myśli odpowietrzania (chociaż może to wydawać się bardzo terapeutyczne). Ale kiedy już zatoczysz pełne koło - zobaczyłeś uzdrowienie Chrystusa, przetworzyłeś to doświadczenie i nauczyłeś się od niego - wtedy podziel się tym, co Pan uczynił. Mój przyjaciel kiedyś pobłogosławił mnie w ten sposób, dzieląc się mądrością, którą zdobyła po emocjonalnie obelżywym związku. Jej przejrzystość nauczyła mnie patrzeć na czerwone flagi w moich przyszłych związkach. Dzielenie się swoją historią (bez wskazywania palcami lub odpowietrzania) może pomóc innym, ostrzegając ich przed złym związkiem lub niemądrą decyzją. Może nawet uratować komuś życie.

Wszyscy będziemy ranni w tym czy innym momencie - pozwól Bogu go użyć. Kiedy jesteście gotowi i Duch Święty zachęca was, dzielcie się swoimi bliznami. Mogą być ogromnym błogosławieństwem dla innych.

Felicia Alvarez mieszka w południowej Kalifornii i uwielbia awokado, słońce i służy Zbawicielowi. Obecnie uczy tańca ponad stu studentom i pracuje nad drugą książką. Połącz się z Felicią na jej blogu lub Facebooku - chciałaby poznać Twoją opinię.

Ciekawe Artykuły