Wbrew przeciwnościom Patricia Bailey zabiera ewangelię do narodów arabskich

Miała zaledwie 21 lat. Co gorsza, była samotną mamą trzymiesięcznego syna. „Jak mogłeś usłyszeć wezwanie do misji zagranicznych?” Zapytał jej przyjaciele i rodzina. Ale dr Patricia Bailey nie słuchała - to znaczy sprzeciwów. Wierząc, że Bóg ochroni ją i jej małego syna, Bailey z radością przyjął zaproszenie zmarłej Daisy Osborne (żony ewangelisty TL Osborne) do podróży do Afryki Wschodniej i Zachodniej.

W ciągu następnej dekady służyła jako misjonarz w narodach Zairu, Ghany, Nigerii, Wybrzeża Kości Słoniowej, Togo, Republiki Beninu, Kenii, Ugandy i Tanzanii.

Jako założycielka ministerialnych dotykowych ministerstw Bailey poświęciła swoje życie głoszeniu Ewangelii ludziom żyjącym w „oknie 10/40” - obejmującym Afrykę Północną i Bliski Wschód, obszar, który jest najbardziej zaludniony, ale najmniej ewangelizowany na świecie. „Okno” rozciąga się od 10 stopni do 40 stopni na północ od równika i rozciąga się od Afryki Północnej aż po Chiny.

Jej głównym celem w bieżącym sezonie służby jest Afryka Północna, Oman, ZEA, Kuwejt, Liban, Jordania, Maroko i Algieria.

Jakkolwiek ekscytujące może się wydawać odwiedzanie tych egzotycznych narodów i pomimo Bożej ochrony Bailey zwraca uwagę, że jej praca nie jest pozbawiona wyzwań. „Jestem afroamerykańską samotną matką” - wyjaśnia. „W wielu krajach arabskich pomocnikami domowymi są służebnicy kupieni z krajów Afryki Subsaharyjskiej. Tak więc, w ich myśleniu, jeśli chodzi o system klasowy lub system kastowy, jestem na dole dna. Wszystkie szanse są przeciwko mnie, nie wspominając o kulturowej rzeczy, że kobiety nie są w stanie uczyć mężczyzn. ”

Ale Bailey wierzy, że Bóg naprawdę bierze „głupoty, by zmylić mądrych”. Jej sytuacja zmusza ją do całkowitego polegania na Bogu. „Nie ma analitycznego uzasadnienia, dlaczego praca samotnej kobiety uczy skrajnie radykalnych arabskich mężczyzn”, zauważa Bailey. „Po prostu mówię ludziom, że namaszczenie nie zna płci i naprawdę dowodzi, że miejsce przydziału jest miejscem celu”.

Wiara jest kluczem do jej sukcesu. „Wierzę, że On prowadzi, On zapewnia, i po prostu wiem, że wiem, że On nigdy mnie nie opuści ani mnie nie porzuci. Dosłownie skupiam się nie na swoim losie, ale na Jego wierności, nie na mojej odwadze, ale na jego zdolności do ochrony mnie ”.

Innym ważnym czynnikiem w pracy misyjnej jest konsekwencja, wyjaśnia Bailey. Ludzie muszą wiedzieć, że naprawdę ich kochasz. „To pomaga, gdy widzą, że narażasz swoje życie na niebezpieczeństwo, aby być tam w niebezpiecznych czasach - i widzą, że wracasz.” Bliski Wschód jest świadomy przymierza, dodaje. „Bardzo ważne jest, aby dotrzymywać słowa. Kiedy widzą, że to robisz, mury opadają. Teraz mnie chronią, są dla mnie i to mi się podoba. ”

Ponieważ Master's Touch Ministries ma siedzibę w Atlancie, Bailey spędza pół roku w Stanach Zjednoczonych, a połowa za granicą. Często podróżowała, ale z powodu napięcia na Bliskim Wschodzie bardziej ostrożnie podchodzi do podróży w czasie.

Ponowne wjazd do Stanów Zjednoczonych zawsze denerwuje Baileya. „Wracasz po zobaczeniu cierpienia i trudnej, niedokończonej pracy. Wracasz do tego, że tak wiele zasobów królestwa jest niewłaściwie dystrybuowanych, a ludzie biorą za pewnik to, co mamy. ”Jednak przyznaje, są tu tacy, którzy nic nie mają i są tak wdzięczni za wszystko, co otrzymują.

„Naprawdę prawie musisz się wystrzegać, aby nie stać się cynicznym. Zobaczysz ludzi i opuścisz kościół, ponieważ pastor głosił coś, czego nie lubił. Widzę płytkie i puste poczucie zaangażowania w służbie. To naprawdę rozczarowujące, zwłaszcza gdy wychodzisz z takich miejsc jak Sudan i Etiopia. ”

Podczas gdy Bailey osiąga satysfakcję duszy ze swojej służby, jej serce czasami pęka z powodu dręczących jelit, cierpień, których była świadkiem. Na przykład w obozach dla uchodźców z Sahary Zachodniej 250 000 ludzi pozostawiono na pustyni przez 27 lat. Oprócz potrzeby Ewangelii dzieci tam nigdy nie jadły warzyw ani owoców. „Piasek jest wszystkim, co kiedykolwiek widzieli, a ich ciała nigdy nie pojawiły się w wodzie” - dodaje Bailey. „Jest wielu cierpiących ludzi, wielu cierpiących ludzi, ale widzicie w Piśmie Świętym - w Księdze Wyjścia 3:10 - Bóg mówi do Mojżesza:„ Widziałem cierpienie ludzi. Słyszałem ich płacz; ich ucisk przyszedł do Mnie ”.

„Widzimy, że Bóg jest bardzo świadomy cierpienia, które dzieje się na całym świecie”, mówi Bailey. „Jednak w następnym wersecie zstępuje, wysyłając Mojżesza. Właśnie dlatego musimy się przygotować, być przygotowanym na bycie przedłużeniem Boga - posłanym do cierpiących ”.


MTM: Where the Inner City Meets International Missions

Statystyki pokazują, że mniej niż 1 procent Afroamerykanów i Latynosów bierze udział w misjach zagranicznych. Ten brak zaangażowania wynika z braku informacji, a nie z pasji, mówi dr Patricia Bailey. „Tak więc lokalne kościoły muszą uświadamiać misje społecznościom mniejszości”.

Poprzez MTM Inner-City pastorzy uczą się strategicznych strategii misji. Jako konsultant lokalnych kościołów, Bailey analizuje potrzeby lokalnego zgromadzenia i pomaga kongregacji przekształcić się w kościół „wydobyty”.

YUGO (Young Adults United for Global Outreach) to element szkolenia misji w Master's Touch Ministries. YUGO. przenosi misje do śródmieścia, aby umożliwić młodzieży „przekraczanie barier ekonomicznych i kulturowych oraz stawienie czoła swoim przekonaniom”. YUGO nie wyklucza żadnej rasy. Obejmuje jednak wszystkie grupy ludzi, starając się doprowadzić do pojednania rasowego, poczynając od młodzieży.

Składa się z połączenia sesji szkoleniowych i ewangelizacji ulicznej. Młodzież i młodzi dorośli biorą udział w konkursach drużynowych, dramacie, czytaniu poezji oraz w rapie i wielbieniu neo duszy. Studenci i nastolatki mogą okazywać swoją miłość do Chrystusa na swój własny, unikalny sposób.

Ciekawe Artykuły