Czego nauczyłem się o oczekiwaniu na Boga podczas sprzedaży mojego domu

Czasami oczekiwanie na odpowiedź od Boga jest jak karetka pogotowia próbująca przedostać się przez duży ruch uliczny. Jeśli chcesz, włącz głośniej syrenę, ale samochody się nie ruszają. Nie możesz się przedostać. Spieszymy się, ale Bóg nie. Uderzamy w niebiańskie drzwi, prosząc o odpowiedź, a wszystko, co dostajemy, to ... cisza.

Co robi Bóg? Opóźnienie jest dla nas tajemnicą.

Niedawno moje życie utknęło w korku. Praca niespodziewanie się skończyła - nowa praca w nowym mieście czekała na mnie tysiąc mil stąd. Po prostu musiałem sprzedać swój dom. Powiedziano mi, że powinno to zająć najwyżej 40 dni ... 100.

Ale Bóg miał inne plany. Czekałem 464 dni na sprzedaż mojego domu. Szesnaście dodatkowych spłat kredytu hipotecznego.

Bóg mógł tak zaplanować wydarzenia, aby mój dom sprzedał się bez bólu oczekiwania. Zrobił to wcześniej. Nie wspominając o gospodarce czy rynku mieszkaniowym, tym razem postanowił zostawić mnie pośrodku ... celowo.

W ciągu tych 16 miesięcy życie wciąż się zmieniało. Nieznajomi spotkali się, pobrali, a teraz jedzą obiad we własnej kuchni. Dzieci śniły się, rodziły, rodziły, a teraz śpią przez całą noc. Przewidywano, zakładano firmy, a teraz kwitną lub umierają. Niektóre dusze, które nie czuły się dobrze, są teraz w wieczności - na zawsze pobłogosławione lub w piekle. Pory roku się zmieniły i znów się zmieniły, a mimo to Pan kazał mi czekać. I nie cicho.

Uderzyłem pięściami w drzwi do niebiańskiej sali tronowej i nic się nie wydarzyło. Myślałem, że moja modlitwa została wysłuchana pięć razy, tylko z pięciu różnych powodów.

Ale pewnego dnia się skończyło. I jak spokój po burzy, usiadłem po drugiej stronie - trochę poszarpany, ale cały. Więc chociaż wciąż pamiętam, jak ciężkie były te miesiące, chcę również pamiętać, czego się nauczyłem o oczekiwaniu na Boga. Ponieważ lekcje czekające po drugiej stronie były warte całego doświadczenia.

Trzy lekcje na temat oczekiwania na Boga:

Lekcja 1: Bóg wykorzystuje okoliczności, aby ujawnić moją potrzebę Go.

Okoliczności, których używa, są wyjątkowe dla każdej z naszych własnych historii. Może to stresująca praca, trudne małżeństwo, przewlekła choroba, kryzys finansowy lub inna sprawa, która wywiera presję na nasze życie.

Kiedy presja ujawnia naszą potrzebę, mamy wybór. Możemy z dumą powiedzieć: „Poradzę sobie z tym” - a Pan nam na to pozwala. Niestety większość z nas nie chce „ryzykować” zaufania Bogu, dopóki nasza sprawa nie zadziała. Tak więc, podobnie jak zasada ratownika, aby pozwolić tonącemu pływakowi wyczerpać się, aby nie oparli się swojemu wybawcy, Bóg czeka, aż się uniżymy, albo pozwoli, aby okoliczności zrobiły to za nas.

Nie chce, abyśmy cierpieli, po prostu chce, abyśmy zobaczyli daremność ufania cokolwiek poza Nim.

Lekcja 2 Kiedy osiągamy koniec siebie, uczymy się, jak lepiej ufać Bogu.

Dużo mówimy o tym, co Bóg kocha, ale jest coś, czego Bóg nienawidzi - duma. Psalmów 5: 5 można tak postąpić, mówiąc: „Mam ten, Panie. Zadzwonię, jeśli będę potrzebować pomocy. ”Duma również maskuje się, gdy opieram się temu, co On robi, i czuję się urażona, lub w frustracji wpadam w depresję i rozpacz. Naprawdę się denerwuję, że nie mogę sobie pozwolić. (Wyobraź sobie napad złości dwuletniego dziecka). Nic dziwnego, że Pismo Święte mówi, że Bóg zachowuje dystans wobec niezależnego dziecka, które chce na swój sposób (Przysłów 3:34).

Ale oto, czego nauczyłem się w czasie oczekiwania: Bóg zbliża się do pokornych. Bóg zbliży się, kiedy się uniżysz. Pociesza cię, gdy modlisz się cicho. W tym bezruchu wiesz, że cokolwiek się stanie, jesteś bezpieczny. Wasze życie jest ukryte w Jego i nic, co nikt nie może zrobić, nie wyrwie was z Jego ręki. Życie, jakie znacie, może się skończyć, ale wokół zakrętu jest coś, co On dla was przygotował.

W tych momentach jesteś gotów powiedzieć:

„Panie, jestem gotów przyjąć to, co dajesz;

Brakować tego, co odmawiasz; Zrzeczenie się tego, co bierzesz;

Cierpieć za to, na co pozwalasz; Być tym, czego potrzebujesz. ”

Kilka godzin przed grozą Krzyża Jezus powiedział do Ojca: „Łukasza 22:42”. To jest pokora. W ten sposób Jezus Mateusz 11:29 do grupy zmęczonych dumą uczniów „uczy się ode mnie”, powiedział: „bo jestem łagodny i pokorny (pokorny), a znajdziecie spokój dla swoich dusz”.

I właśnie tego potrzebujesz, kiedy jesteś zmęczony czekaniem - potrzebujesz odpoczynku dla swojej duszy. Bóg wylewa łaskę na życie tego, który mówi: „Panie, rozpaczliwie jestem zależny od Ciebie…”

Lekcja 3: Zawsze pytaj, co jeszcze mógłby robić?

Kiedy walicie w drzwi niebios tą jedyną prośbą, na którą tak desperacko chcecie odpowiedzieć, zapominacie, że Bóg może robić coś innego w waszej sytuacji. Coś niesamowitego, o czym nigdy nie marzyłeś ...

Gdy ich brat Łazarz był rozpaczliwie chory, Marta i Maria walili w drzwi niebios z desperacją życia i śmierci. I Bóg wybrał śmierć. Ich brat Łazarz zmarł, gdy Jezus celowo opóźnił odpowiedź na najdroższych przyjaciół wołających o pomoc. Wygląda na naprawdę szalony wybór.

Nie mieli nic przeciwko, aby mu to powiedzieć, kiedy Jezus przybył cztery dni później. „Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł” (J 11).

Mieli nadzieję, że Pan się pojawi i coś zrobi. Ale Jezus miał na myśli coś innego dla Łazarza niż odpowiedzieć na ich konkretną prośbę. Zamiast po prostu uzdrowić swojego przyjaciela, Jezus dał mu posmakować nieba, a następnie przywrócił go do życia. Łał…

Czytałem ten fragment Ewangelii Jana 11 podczas mojego czekania i rozmyślałem. Być może w tym wszystkim byłem krótkowzroczny. Co jeszcze mógłby robić Bóg? Prosiłam o ulgę od ogromnego obciążenia finansowego, psychicznego i emocjonalnego, ale Bóg chciał zrobić o wiele więcej we mnie. Czy powinienem zadowolić się łyżeczką do herbaty, gdybym wiedział, że ocean jest poza zasięgiem wzroku? Lub ciesz się solą po przygotowaniu uczty?

Nie, w końcu nie chciałem po prostu ulgi, chciałem wszystkiego, czego Bóg dla mnie chciał.

Opóźnienie Boże pogłębiło moją wiarę. Widząc Go wiernego przez tydzień, łatwiej mi było Mu ufać przez dziesięć dni. Trwanie w modlitwie po miesiącu wzmocniło mnie do oczekiwania z wiarą przez kolejny miesiąc. To oczekiwanie zmusiło mnie do ufania Mu bardziej.

Nie znam dokładnego powodu, dla którego Bóg wymagał, żebym czekał. Ale jestem tego pewien: był mi wierny w oczekiwaniu. Ponieważ Jego celem było nauczenie mnie i nie ranienie mnie, dostarczał wystarczającej ilości manny każdego dnia. Wystarczy gotówka dostarczona w małych ilościach. Wystarczy zachęty, by pomóc mi oddychać. Mam tylko nadzieję, że powstrzymam mnie od krawędzi za szlufką.

Pewnego dnia, kiedy miesiące oczekiwania (i płacenia) zmęczyły mnie do szału, w dniu, w którym sprzedaż domów w końcu się kończyła, pośrednik zadzwonił i powiedział: „Popełniliśmy błąd. Musisz wysłać dodatkowe 5000 USD, aby transakcja została zrealizowana. Wszystkie dokumenty są podpisane. Proszę natychmiast przelać środki. ” Co? 5000 USD więcej?

W tej 11 godzinie, kiedy już postanowiłem stracić pieniądze na pozbycie się domu do góry nogami, wyglądało to jak ostatnia słoma. Walcząc ze stłumionymi łzami, wybiegłem z budynku biurowego, usiadłem w samochodzie w garażu i krzyknąłem: „Co mam robić, Panie? Czy mogę pozwolić, by się zamknęło? Myślałem, że w końcu mnie utrzymujesz, ale czy teraz muszę wyczerpać moje oszczędności, aby zapłacić więcej? Proszę, powiedz mi co robić!"

I tam, w tym chłodnym, szarym garażu, czułem, jak Pan pyta mnie cicho: „Czy byłem dla ciebie puszczą?” ( Cisza).

Gdy zastanawiałem się nad tym pytaniem, moje łzy zatrzymały się, a moje serce zatrzymało się.

„Nie, Panie, byłeś dla mnie ogrodem.” I miałem na myśli to.

„Zapłać pieniądze i gotowe. I naucz się ufać Mi w nowy sposób. ”

I mam. Więc siedzę, jak powiedziałem, trochę poszarpany - ale cały. Nic nie straciłem i zyskałem coś wewnętrznego ... i wiecznego, którego nigdy nie można zabrać.

Ten, kto podąża za Bogiem przez wiarę, zawsze będzie proszony o czekanie. Z perspektywy życia widzimy, że przynajmniej tak samo ważne jak to, na co czekamy, jest praca, którą Bóg chce w nas wykonać, czekając.

Jeśli ufamy Mu, czekając, stajemy się pewni Jego miłości - że On chce tylko tego, co dla nas najlepsze. Opieramy się na Jego mądrości - że On wie, co jest dla nas najlepsze i przekonany o Swojej mocy - że jest w stanie zrobić to, co dla nas najlepsze.

Jeśli dzisiaj czekasz na odpowiedź od Boga, uspokój się i przyjmij te prawdy z Jego Słowa:

On cię nie opuści (Hebrajczyków 13: 5).

Odkupi tę sytuację na dobre (Rzymian 8:28).

Pracuje nad większym planem (1 Koryntian 2: 9).

Nie patrz na życie z tego, co widzisz (Hebrajczyków 11: 1).

Zamiast tego kontynuuj z Nim rozmowę (Psalm 55:22). Nadal czekajcie na Niego (Psalm 37: 7). A tymczasem wierzcie, że Bóg jest nie tylko lepszy niż wasze obawy, ale także lepszy niż wasze nadzieje (Efezjan 3:20).

Oczekiwanie nie jest najgorszą rzeczą, która może się zdarzyć, i może być po prostu najlepszą.

Barb Peil uświadomił sobie niedawno, jak bogata i płodna jest kobieta według serca Boga - samotna lub żonata, młoda lub dojrzała, spełniona lub walcząca w jakiejkolwiek innej dziedzinie życia - nie ma znaczenia. Wszystko sprowadza się do „mego serca dla Boga”. Możesz przeczytać jej blog na Letters2Myself.com - stronie internetowej dla wszystkich kobiet, która poszukuje i dzieli się mądrością na każdym etapie życia.

Data publikacji: 13 listopada 2012 r

Ciekawe Artykuły